Dzieci były fotografowane w różnych sytuacjach – np. na przerwach, po lekcjach. Wspaniale było widzieć, jak książki potrafią wciągnąć młodych ludzi i stać się dla nich naturalnym sposobem spędzania czasu. Okazało się, że dla niektórych czytanie nie jest obowiązkiem, lecz przyjemnością, która może nam towarzyszyć wszędzie.
/Iwona Łuczków/
















